Co lubi, a czego nie

Aneczka jest małą indywidualistką. Są rzeczy z którymi musieliśmy ją długo oswajać, jak np. z noszeniem butów. Do dziś jednak nie opanowaliśmy tej sztuki, bo wprawdzie łatwo ją nakłonić do założenia butów jak wychodzimy z domu (często je sama nam przynosi by pokazać, że chętnie poszłaby na spacer), ale kapcie w domu to rarytas (ba, nawet skarpetki!). Zresztą nakryłam ją, że w żłobku nie dała się do tego przekonać nawet "ciociom":)))
Nie inaczej jest z opaskami. Mamy ich całą tonę (z czasów jak Marysia była mała), ale Aneczka ani myśli je zakładać. Poniższe zdjęcia to taki mały psikus. Podczas jednej z wielu przymusowych pobytów w domu, założyłam jej opaskę jak zasnęła. Z największą kokardą jaką znalazłam:))) 
Co ciekawe, Ania lubi wyciągać z szuflad czapki, nieważne czyje, najważniejsze by zasłaniały pół twarzy i przechadzać się z nich po domu. Trudno za nią nadążyć!

 


Udostępnij post:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes