Sielsko-anielsko

Po raz kolejny to napiszę: uwielbiam markę Louise Misha! Po prostu uwielbiam! Za dziewczęcość, detale, boho w najlepszym wydaniu. A najbardziej uwielbiam kolekcje jesienne. Oprócz popularnych w ofercie innych producentów kolorów nieco zgaszonych (szarości, ochry i brązy), Louise Misha jako jedna z niewielu marek dla dzieci konsekwentnie oferuje ubrania w zdecydowanych barwach: turkusy, granaty, musztardy. Brakuje mi u nich jedynie fuksji, ale jestem skłonna wybaczyć te małe przeoczenie;) Do tego boskie wzory, które w tym sezonie nie zawiodły intensywnością barw. A każdy detal, każdy haft, każdy mały chwościk czyni te ubrania po prostu wyjątkowymi. Takimi, które chciałoby się mieć w wersji dla dorosłych (niestety w tym sezonie, kolekcja damska jest nastawiona na stonowane barwy).







Louise Misha AW16: sukienka Roshy canard, kurteczka Chechka Flower, torebeczka Dika dark grey; Bobo Choses AW15: rajstopki w chmurki

Udostępnij post:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes