Wiosna tuż tuż?

Portrety stały się moimi ulubionymi zdjęciami. Stawiam Maryśkę i pstrykam. Poza ta sama, uśmiech też, tylko ciuchy się zmieniają i tło za plecami (choć to ostatnie nie zawsze). I chyba nigdy mi się nie znudzi ten zestaw - w końcu na zdjęciach jest moja córka. Na razie nie mam  większej ochoty na jakieś modyfikacje, ale nawet ucieszyło mnie, że zdarzają się cieplejsze dni i przy jakiejś okazji (spacer, wyjazd), mogę zmienić scenerię i zobaczyć uśmiech Marysi z innym tłem.
Poniżej portret przedwiosenny, na działce, z zaoranym (chyba) polem w tle.


Udostępnij post:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes