Aneczka

Jakoś szybko porzuciłam zamysł robienia zdjęć Aneczce każdego 26 dnia miesiąca. Trochę winne temu moje słabe umiejętności (nie potrafię robić zdjęć przy kiepskim oświetleniu), trochę jakieś poczucie, że to nie jest takie ważne. Uwieczniam chwile wtedy, kiedy to mi po prostu wyjdzie. A teraz mamy jedną osobę więcej do zapamiętywania ważnych zdarzeń z życia Aneczki (Marysię:), i kamerę, więc nie muszę się obawiać, że wspomnienia nam przepadną (przez pewien czas codziennie budziłam się z takim wrażeniem).
Teraz w pełni rozumiem dlaczego radość z posiadania drugiego dziecka jest tak wielka. Najbardziej moje serce raduje miłość Marysi, która ciągle powtarza, że Aneczka jest naszym cukiereczkiem, słoneczkiem itd. Która jak tylko wraca ze szkoły, myje ręce i pędzi do siostry. Wielka jest siostrzana miłość i mam nadzieję, że będzie tylko rosła w siłę.
Aneczka rozwija się swoim rytmem, trochę na opak (najpierw wstawała, a dopiero potem uczyła się siedzieć), często się śmieje, jest bardzo pogodnym dzieckiem (takim jak Marysia, dziewczyny mają to po mnie, po ojcu długie rzęsy:))). Ale zdarzają jej się też chwile złości, takie jak na poniższym zdjęciu:

Udostępnij post:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes