Więcej koloru

Remont, który zasadniczo zakończył się w sierpniu 2014 roku, miał nam stworzyć porządną bazę, pod ewentualne dalsze zmiany. Ale takie nie wymagające opuszczenia mieszkania czy wydatkowania większych środków na ten cel.
Uwielbiam naszą strefę dzienną (która do tej pory nie była szerzej pokazywana, gdyż nie potrafię jej dobrze sfotografować), ale brakowało mi w niej koloru. Zakładaliśmy, że kolor będzie się pojawiał w dodatkach i na ścianach (uszyte przeze mnie makatki i poduszki), ale jednak dla mnie taka dawka okazała się niewystarczająca (nawet kuchenna wystawka kolorowych rzeczy nie jest dla mnie ratunkiem).
Namówiłam więc męża na wytapetowanie jednego fragmentu ściany (właściwie to najpierw kupiłam tapetę, a potem go namawiałam:). Tego, który widzę, gdy zwyczajowo siedzę na kanapie tyłem do okna (tylko ja tak siadam, reszta domowników przepisowo frontem do tv). Przy okazji sprawiliśmy nowe szaty naszej lodówce, której szarość mocno wybijała się ponad biel frontów kuchennych. Teraz jest kolorowa, ale i tak jej barwa sprawia, że wtapia się w całość (wszystko za sprawą zestawu mata magnetyczna z Allegro + tapeta Pip Studio w mój ulubiony wzór). Do tego uporządkowanie strefy na lodówce (dwa kosze do przechowywania słoików) i znów mamy ład w kuchni, a kolory cieszą moje oko. Mąż też zadowolony, bo jak żona zadowolona, to przecież ma powody do radości.



a tak wyglądają te tapety na żywo (to są zdjęcia katalogowe, ale to jest właśnie wielka zaleta tych tapet, że nie ma przykrych niespodzianek):

Tapety kupiłam w sklepie internetowym tapety-sklep.com 
(polecam! Obsługa jest przemiła i bardzo pomocna)

Chciałam moją radością podzielić się ze światem, ale niestety jest szaro i ponuro i żadne zdjęcie przeze mnie zrobione nie oddaje dobrze nowego klimatu. Pokazałam jednak naszą kuchnię (po położeniu tapety) na Instagramie i w grupie wnętrzarskiej na Facebooku. Efektem tego jest sporo komentarzy (takich jak zwykle, jeśli chodzi o naszą kuchnię) i dwa wpisy na blogach wnętrzarskich. U Magdy z bloga Wnętrza Zewnętrza (TUTAJ) i u Kasi z bloga Piąty Pokój (zajawka TUTAJ). Dziewczyny, dziękuję Wam za wpisy - też jestem zdania, że warto pokazywać jak inni spełniają swoje wnętrzarskie zachcianki czy marzenia.

Udostępnij post:

5 komentarze:

  1. Dla mnie za dużo tego dobrego, ale te kolory, ta półeczka z cudawiankami... Ach! Mam podobny układ kuchni i chętnie bym zrobiła sobie kopiuj-wklej ;-) A to na lodówce to w końcu folia magnetyczna czy tapeta, bo się pogubiłam :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest folia magnetyczna, która z jednej strony ma klej (jak na naklejce) i umożliwia przyklejenie wszystkiego (u mnie tapeta). A po drugiej strony jest warstwa magnetyczna dzięki której pięknie trzyma się na lodówce.

      Usuń
  2. A jaka biala farba malowalas sciany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam niestety (prawdopodobnie jakąś marki Dulux).

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes