Bobo histeria

Bobo histeria wkroczyła właśnie w nowy wymiar. Do tej pory w dniu premiery kolekcji, o określonej godzinie, matki mogły wirtualnie wyrywać sobie ciuszki dla swych pociech. Teraz jest to możliwe również realnie, bo showroomy mogą na wiele dni przed premierą sprzedawać ubrania w swoich stacjonarnych sklepach.
Ale myli się ten, komu się wydaje, że dochodzi do dantejskich scen. Jest spokojnie, nietłoczno, kulturalnie.
Dziś miałam okazję odwiedzić Bananaz. Wybrałam się tam tuż przed 11. Spodziewałam się kolejki, a byłam sama. Ledwo skończyłam wybierać (i robić zdjęcia dla koleżanek), a pojawiły się następne Klientki. Wyglądało to trochę tak jakbyśmy były umówione na konkretne godziny:)))

Kolekcja wiosna-lato 2016 (ss16) jest specyficzna. Sporo geometrycznych wzorów i postaci (inspirowanych malarstwem van Gogha i Picassa). Dominują kolory podstawowe, ale przewijają się też inne.


Mnie urzekły spódniczki (na razie nabyłam jedną) i niektóre bluzki (też tylko jedna wylądowała w koszyku). Nie mogłam wcześniej pokazać Marysi kolekcji (nie widziałam nigdzie jej zdjęć), więc nie byłam pewna, co się jej spodoba. Strzeliłam w 10. Jak tylko pokazałam Marysi ciuszki, od razu chwyciła bluzeczkę i stwierdziła (niby pytając), czy może w niej chodzić cały dzień. Tank top w grudniu? Normalnie wydawałoby się to wariactwem, ale w takim grudniu jak w tym roku, gdy za oknem +15, a w domu ciepło jak w lato, nie wydaje się to dziwne:)))
Jedyne co może być dziwne, to piżama o 12, ale tak to już u nas czasem jest.

Jutro przystanek Miss Lemonade. Obym miała tyle samo szczęścia co dziś!

Udostępnij post:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes