A very Merry Mary:)

Dawno nie pstrykałam zdjęć córkom. Ania nie siedzi jeszcze, zaczyna pełzać, ale przy takiej ponurej pogodzie w strefach, gdzie ona się porusza, brak jest dobrego światła. Marysia wraca ze szkoły dość późno, gdy za oknem już ciemno, a mnie jeszcze nie po drodze z portretami z lampą. Natrafiła się dziś okazja, bo w szkole nie ma lekcji (są tylko zajęcia opiekuńcze), więc Marysia została w domu. Postawiłam przed choinką taboret, usadziłam Maryśkę, ulokowałam w odpowiedniej odległości statyw i wybrałam wszystkie konieczne ustawienia. I żadne zdjęcie nie wyszło... Na wszystkich jakiś dziwny ten uśmiech, sztuczny, bez błysku w oku (a długo jej nie męczyłam - 5 minut). I nagle zupełnie przypadkiem jeden pstryk o który chodziło. Wzruszone ramiona (coś mówiła, że nie wie jak ma się ustawić...), ale uśmiech - mój ulubiony.
Teraz tylko muszę wymyślić jak by tu Anię uchwycić...

sukienka Louise Misha AW15, opaska Louise Misha AW14

Udostępnij post:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes