Wakacyjnie

Jesteśmy znów na Mazurach i pogoda nam sprzyja. Może jest troszkę zbyt upalnie, ale zawsze lepiej spędzić taki czas nad jeziorem niż w dusznym mieście. Niewiele czasu mamy na zdjęcia, ciągle coś się dzieje, ale udało mi się zrobić parę fotek "na pamiątkę" podczas wyprawy do Galindii.

Tu jeszcze w drodze, korek na Mazurach (podróż obfitowała w różne przeszkody, dwa korki, dwa wahadła, jedna pielgrzymka).


Próbowałam zrobić Marysi portret "w stokrotkach", ale albo miała zamknięte oczy ("bo ją światło w cieniu razi") albo rzuła mambę:)))


Taki bukiecik zerwała dla mnie Marysia. Uparła się:) a ja potem miałam zagwostkę co z nim zrobić by jej nie urazić...


Ulubione zajęcie Ani od jakiegoś czasu:) 


Marysia codziennie karmi kaczki, ale nie wiedziała, że tam dokąd się udajemy też będą chętne na okruszki... 


Spódnica mokra (przy drugim podejściu majtki i bluzka też), stopy niemiłosiernie brudne, wszędzie piasek, ale i tak szczęśliwa! 


Te rzęsy!!! 




Parę z bardzo wielu rzeźb do obejrzenia w parku w Galindii.


I jeszcze moje skarby (fotka taka sobie:(

Udostępnij post:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes