Wakacyjnie cz. 2

Jeszcze parę ujęć z udanego tygodnia na Mazurach. Na pierwszym zdjęciu droga z miejsca, w którym kupilibyśmy dom (z marszu!), gdyby tylko był taki do kupienia. Druga fotka upamiętnia moją propozycję entuzjastycznie przyjętą przez Marysię ("są wakacje, jemy lody na kolację"). Trzecie ujęcie nie wymaga komentarza. Czwarte zdjęcie uwiecznia minę Marysi na widok paralotni (pełnia szczęścia: lody, huśtawka i paralotnia). Na ostatniej Marysia ma minę z serii "Ma-moooo!":).
W ogóle fajne wakacje mieliśmy. A nie podejrzewałam, że gdzieś dalej pojedziemy z małym bobasem. Nawet pływaliśmy z Anią na pokładzie (co prawda na silniku i tylko po jednym jeziorze, ale zawsze!). Za rok pojedziemy koniecznie nad Marysi i moje ukochane morze i pewnie na Mazury także (może uda nam się w końcu wypłynąć dalej, Kuba co nieco już Marysię nauczył, więc niedługo drugi sternik nam wyrośnie).






Udostępnij post:

3 komentarze:

  1. Śliczne zdjęcia i oczywiście piękna córcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zdjęcia i oczywiście piękna córcia ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes