Kuchnia moich marzeń

Tytuł wpisu jest odrobinę na wyrost, gdyż teraz wolałabym mieć większą kuchnię (jak planowaliśmy remont nie gotowałam zbyt wiele - więcej TUTAJ), ale jeśli chodzi o resztę jestem autentycznie wniebowzięta. Baza kuchni czyli meble jest biała (oprócz lodówki i kuchenki). Według planów podłoga też miała być biała, ale zakochałam się w pięknych szarych kaflach o kształcie sześciokatow, no i plany trzeba było zmienić. Niektóre inne punkty planów też zostały zmienione (więcej TUTAJ).
Początkowo na ścianie wisiała nadstawka kredensu pomalowana przez nas na żółto. Miałam bowiem obawy co do otwartych półek. Jednak po pewnym czasie użytkowania, stwierdziłam, że rzadko korzystam z moich skarbów, gdyż piętrzą się one za szkłem i nie wszystkie widać. Trochę to trwało zanim namówiłam męża na zmianę, ale w końcu się udało i od dziś cudne skarby cieszą moje oczy. Spoglądam na nie z kanapy i za każdym razem jak przechodzę obok (częstotliwość przechodzenia obok znacznie się zwiększyła:). Niestety nie wszystkie udało się zmieścić, ale i tak jestem wniebowzięta! (chyba już użyłam tego określenia:D) Pozostałe skarby (m.in. piękną porcelanę Pip Studio) schowałam w żółtej nadstawce, która chwilowo stoi w jadalni i czeka na nowe miejsce (mam już ze dwa typy, gdzie można by ją "upchnąć", bo szkoda wyrzucać - ze względu na kolor i ścianki wewnątrz wyklejone pięknymi tkaninami).








Parę rzeczy jeszcze jest do wykończenia (np. zmiana rury, dodanie szafki nad lodówką, powieszenie cotton balls), ale to już detale.
A na koniec zdjęcie "przed" i "po":

Udostępnij post:

9 komentarze:

  1. Spoglądam na Twoją kuchnię, później zerkam na swoją.... i stwierdzam, że jestem przerażająco nudna!! :))))))))))
    Wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam skrawek Twojej kuchni i widzę wiele punktów wspólnych:) Różnicę stanowią te moje kolorowe gadżety, ale ich brak nie oznacza przecież nudy!

      Usuń
  2. Piękna jest. Uwielbiam kolory i podziwiam każdy drobiazg na półce!
    Pozdrawiam jesiennie!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że jest coraz więcej osób ceniących energetyczne kolory!

      Usuń
  3. Szkoda, że pozbyłaś się tej żółtej szafki, z nią kuchnia była bardzo oryginalna, była to taka wisienka na torcie. Teraz masz półki jak w co drugiej kuchni. Takie moje zdanie, co nie zmienia faktu że kuchnia i tak jest fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twoją opinię (umknęła mi niestety). Żółtą nadstawkę bardzo lubię, ale jednak te półeczki są bardziej odpowiednie dla naszych potrzeb.

      Usuń
  4. Jestem zachwycona bogactwem barw i kkolorow. Mam teraz pytanie od mojej corki - skad jest ta urocza rozowa poleczka scienna ? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Półka jest firmy Rice.dk, ale kupiłam ją dawno temu i jest już raczej niedostępna w sklepach.

      Usuń
  5. Właśnie zdałam sobie sprawę, że bazę mamy prawie identyczną, ale efekt zupełnie inny. Ta dawka kolorów jest zachwycająca! Zakochałam się w Twojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes