Pokój córki - plany

Poniżej skopiowałam post opublikowany na moim blogu "remontowym", którego niestety nie udało mi się systematycznie prowadzić. Post jest wierną kopią, nic w nim nie zmieniałam po to by w odrębnym poście (ze zdjęciami) porównać, które plany udało nam się zrealizować, które założenia w trakcie remontu zmieniliśmy itp. Post ogólny dotyczący remontu znajduje się TUTAJ.


Zmagamy się teraz z problemem braku ekipy remontowej (Pan, który miał przeprowadzać u nas remont zrezygnował:(, ale to nie przeszkadza mi w planowaniu.
Pokój Marysi będzie chyba najmniej zmienionym pomieszczeniem w mieszkaniu (obecnie wygląda mniej więcej tak: KLIK KLIK, choć co chwilę coś przestawiamy i dodajemy). Przeniesiemy go z jednego miejsca w drugie, ale sam pokój nie będzie wymagał wielu modyfikacji. Wszystko dlatego, że całkiem niedawno odnowiliśmy wystrój obecnego pokoju dziecięcego. Do nowego przeniesiemy większość rzeczy, dodamy parę nowych detali i pokój będzie gotowy. I tak jak w tytule - będzie dziewczęcy.

Na pewno czeka nas odmalowanie pokoju. Obecnie salon, w którym będzie mieścił się przyszły pokój Marysi jest biały. I po malowaniu nadal taki będzie. Teraz w pokoju Marysi króluje błękit, ale stwierdziłam, że uniwersalna biel będzie lepsza.
Nowym elementem będzie tapeta. Żółta, a więc wykraczająca poza obecny schemat kolorystyczny (zieleń-błękit-róż). Tapeta będzie wyznaczała przestrzeń do spania. Będzie umieszczona jedynie na ścianie za zagłówkiem łóżka i stolikiem nocnym. Nie próżnowałam i zamówiłam już tapetę:

Źródło

Stoliczek nocny będzie taki jak teraz, czeka go tylko przemalowanie na różowy bądź niebieski. Nie będzie to proste zadanie, gdyż przeglądając farby akrylowe do drewna nie widziałam takich kolorów. A olejną farbą jakoś nie mam ochoty malować... Będę pewnie musiała zmieszać dwa kolory by uzyskać pożądany odcień.

Na części ściany, którą będzie zdobić tapeta planuję powiesić 1-2 obrazki lub dekoracje. Najpewniej nad stolikiem nocnym. Najchętniej takie (siedzą w moim koszyku na Etsy od kiedy ujrzałam je na Pinterest):
Źródło

Zastanawiam się też nad przerobieniem jakiejś głowy jelenia w takie cudo:

Mam już jedną na oku (plastikową, prawdziwego trofeum bym nie kupiła) i możliwości jej przerobienia ogranicza tylko moja wyobraźnia:) Mogłabym wykorzystać parę rzeczy, które żal wyrzucić, a które do niczego innego się nie nadają.

Pozostałe strefy w pokoju też zamierzam wydzielić optycznie. Ale nie poprzez przegrody, a raczej przez dekoracje na ścianach.
Nad biurkiem, które w końcu nabyliśmy, będą wisiały różne kolorowe kartki, które zbieram od jakiegoś czasu. Przyklejone oczywiście washi tape:) W niewielkiej kolekcji mam kartki na różne pory roku, więc dekoracja będzie zmieniana co jakiś czas. Planuję też wieszać tam rysunki Marysi, które - jak pewnie każda matka - uwielbiam:)

Największy problem stanowi krzesło do biurka. Przez jakiś czas szukaliśmy biurka o wysokości dostosowanej do krzesła, które najpierw kupiliśmy (mały niebieski Pantone), potem mieliśmy przerwę w poszukiwaniach, a po jakimś czasie znalazłam super biurko na Allegro:

Coś mi się pomieszało w wymiarach i byłam przekonana na 100%, że wysokość tego biurka jest taka, jakiej właśnie szukaliśmy. Niestety... Biurko jest za wysokie. Ale że bardzo nam się podoba, plany trzeba trochę zmienić. Małego Pantonka przeniesiemy do "kącika czytelniczego" i kupimy nowego krzesłko do postawienia przy biurku. Na razie tę funkcję sprawuje wysokie krzesełko z IKEA, które jest idealnej wysokości.

I jeszcze "ku pamięci" biurko w obecnym pokoju Marysi. Nie stoi teraz w miejscu, gdzie powinno, gdyż na zimę przenieśliśmy łóżko jak najdalej od kaloryfera. A pod biurkiem i dookoła masa rzeczy, które także zmieniły swoje miejsce (fotka jest tragiczna - jak każda pstrykana w niebieskim pokoju; oczywiście zdjęcie bez uprzedniego sprzątania: obecnie biurko służy głównie zabawom):

Co do kącika czytelniczego, to jego obszar będą wyznaczać kropki na ścianie. Jakiś czas temu kupiłam takie naklejki (zapewne pod wpływem inspiracji na Pinterest:) i dobrze by było je jakoś wykorzystać.
Mojego męża czeka też trochę majsterkowania, bo półka na książki, którą jakiś czas temu zrobił, została zdominowana przez powiększającą się kolekcję lalek i kucyków. Jej pierwotna funkcja gdzieś się zapodziała. Trzeba więc będzie dorobić nową półkę (pytanie tylko, czy na lalki i kucyki, czy na książki), ewentualnie taką kupić. Pod tym względem półki na przyprawy z IKEA wydają się być strzałem w dziesiątkę - wystarczy spojrzeć na parę fotek z Pinterest:
Źródło Źródło Źródło

Kusi mnie też wstawienie do pokoju szafy. Jak widzę takie zdjęcia na Pinterest:
Źródło

to moja dyi wena wzrasta. Mała szafa bardzo by się przydała w pokoju Marysi. W jej obecnym pokoju zrezygnowaliśmy z szafy na rzecz półeczek w regale Expedit z uwagi na małe wymiary pokoju, ale co tu dużo mówić, szafa jest bardzo praktycznym rozwiązaniem.

W pokoju Marysi będzie też stał stół do gry w piłkarzyki, który Marysia dostała w prezencie od "Mikołaja". Mikołaj (czyt. tata i mąż) oczywiście miał na myśli nie tylko dziecko (Marysia uwielbia grać w piłkarzyki), ale pewnie też i siebie, a być może nawet żonę:D (kiedyś sporo grałam i całkiem nieźle mi to wychodziło). Moja Mama pewnie nie wierzy w to, ale byłam przeciwna temu zakupowi. Głównie z uwagi na brak miejsca. Teraz stół leży rozmontowany pod łóżkiem, jest wyciągany od czasu do czasu, ale jest to bardzo uciążliwe (ciężkie łóżko trzeba podnieść, no i skręcić stół). Stół jest oczywiście w barwach naszej reprezentacji, nijak nie pasuje do wystroju w pokoju Marysi. Planuję więc pomalować go z zewnątrz na biało. Będzie się wtapiał w otoczenie i nabierze odrobinę "stylu". Mikołaj oczywiście jeszcze nic o tym nie wie:)))

Planuję jeszcze parę drobiazgów, ale chyba ciężko byłoby je wszystkie opisać. Pomysły gromadzę na specjalnej pinterestowej tablicy (TUTAJ). Oczywiście chciałabym mieć wszystko, ale chyba musiałabym wynająć biurowiec by to "wszystko" zmieścić:)))

Udostępnij post:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes