Nowy katalog Rice.dk

Dawno temu, w moich rodzinnych stronach, jakoś tuż po przełomie na początku lat 90-tych, pierwsze kolorowe gazetki dla dzieci dostępne szerzej, były sprzedawane na zapisy. Każda rodzina, która zdecydowała się na taką lokalną kioskową "prenumeratę" miała swój oddzielny kącik w przepastnym klaserze Pani z kiosku pod blokiem. Czekałam na nowe pozycje z niecierpliwością. Nie byłam zapisana na wiele pozycji, ale za to moja przyjaciółka-rówieśniczka, mieszkająca o piętro wyżej, prenumerowała chyba wszystko co możliwe, więc na nowości wyczekiwałam razem z nią. Dokładnie pamiętam uczucie, które towarzyszyło tej chwili, gdy Pani wydawała nam gazetki. Później, gdy polska gospodarka coraz bardziej się rozwijała, niewiele już było takich małych konsumenckich radości.

Obecnie, ja, nieco już stateczna 35-letnia matka dwójki dzieci, mam motyle w brzuchu podobne do tych sprzed lat, gdy pojawia się nowy katalog Rice.dk. Jest coś magicznego w tych kawałkach plastiku i metalu, że są tak wyczekiwane przeze mnie. Choć nasze półki już toną w kolorowych naczyniach, ja nadal nie mam dość. I chyba nie muszę mieć:)

Ostatnio jak pojawiły się nowości Rice, nie czekałam aż będą dostępne w Polsce tylko od razu uderzyłam do jednego z lepiej zaopatrzonych sklepów niemieckich. Chyba trochę dojrzałam, bo tym razem postawiłam na polskie sklepy (a gdzie tam... po prostu nie jestem już tak "zachłyśnięta" tym wszystkim, bo sporo już mam - teraz poluję na perełki inne niż kubki i talerze, a poza tym nowa paleta jest zbyt pastelowa jak na moje wymagania).
Jestem już umówiona z Live Beautifully co do niektórych towarów, więc na pewno będę je mieć (super sklep i niesamowicie miła obsługa - polecam!).
Na mojej liście zakupów znajduje się jedna patera melaminowa, komplet puszek na przyprawy, serwetnik widelec-nóż oraz jeszcze parę drobiazgów (w zależności od tego, "co rzucą":).
Parę migawek z katalogu:






Udostępnij post:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes