Kolory w kuchni - plany

Poniżej skopiowałam post opublikowany na moim blogu "remontowym", którego niestety nie udało mi się systematycznie prowadzić (ten post jest właściwie wersją roboczą, nie pamiętam dlaczego go nie opublikowałam - pewnie czegoś brakowało...). Post jest wierną kopią, nic w nim nie zmieniałam po to by w odrębnym poście (ze zdjęciami) porównać, które plany udało nam się zrealizować, które założenia w trakcie remontu zmieniliśmy itp. Post ogólny dotyczący remontu znajduje się TUTAJ.

Kuchnia będzie kolorystyczną konsekwencją pozostałej części mieszkania z tą różnicą, że będzie w niej sporo elementów kolorowych i jedna dość spora czarna ściana (pokryta farbą tablicową, pewnie z dodatkiem farby magnetycznej).
Aneks kuchenny będzie stanowił pewną przeciwwagę do dość spokojnego pokoju dziennego.
Uwielbiam kolory intensywne, jednak koncepcja bieli jako bazy zwyciężyła.
Tak dla porządku wklejam parę fotek wnętrz, gdzie kolor gra główne skrzypce:


Tak u nas (przynajmniej na razie) nie będzie. Inspiracją dla naszego aneksu są m.in. te wnętrza:
Źródło Źródło

A więc biel będzie gościć na podłodze (kafle), na frontach szafek (najchętniej lakierowany mdf) i na kafelkach pomiędzy blatem a szafkami górnymi.
Szafki dolne to będą nasze stare szafki przerobione odpowiednio przez mojego zdolnego męża. Rozważamy zamontowanie blatu drewnianego, gdyż zauroczył nas ten widok:

Kuchenne AGD pozostanie takie jak do tej pory, więc wprowadzi ono do wnętrza trochę metalicznego połysku (mamy ogromną lodówkę, której rozmiary mi trochę przeszkadzają, ale mąż nie dał się przekonać do mniejszej, już nie wspominając o jakimś bardziej urozmaiconym kształcie czy kolorze...).
Kolory w aneksie kuchennym pojawią się za sprawą dodatków w postaci lamp, ceramiki zgromadzonej w górnych szafkach (najchętniej w nadstawce byfyju, o czym była mowa w poprzednim poście) oraz nielicznych - tak, nielicznych - sprzętach ustawionych na blatach roboczych. Moje założenie jest takie by pochować do szafek jak najwięcej się da. Nie ze względu na otwarty charakter aneksu, ale ze względu na to, że jakoś mam dość chaosu na blacie kuchennym.
Przyprawy i niezbędne przybory kuchenne (takie jak tłuczki, cholewki itp.) będą gościły na czarnej ścianie. Mój mąż (który już wstępnie się o tym dowiedział) przygotuje w tym celu dwie-trzy niewielkie półeczki, pomalowane farbą tablicową. Półki będą wtapiały się w ścianę, widoczne będą jedynie stojące na nich rzeczy. Marzy mi się też wiszące "coś", koniecznie czarne (by również wtapiało się w tło ściany), na niezbędne przybory i jakieś suszone specjały (garnków nie będę na tym wieszać, do tego celu wymarzyłam sobie półki-karuzele w rogu L-ki):

Ze starego wystroju kuchni nie zatrzymamy zlewu, gdyż jest okropny i bardzo chcę go zmienić na jakiś ceramiczny, biały, z młynkiem, np. taki (choć niekoniecznie akurat ten, gdyż jest dość mały):

Zakupów związanych z odnową szafek kuchennych i wyposażeniem w nowy zlew nie muszę podsumowywać (to są zakupy określane przez mojego męża jako "niezbędne", a nie dekoracyjne, nad których budżetem mam panować:).
Do budżetu "dekoracyjnego" z pewnością wejdzie pozycja "3 lampy". Planuję by każda miała inny kształt i kolor. Jeszcze nie zdecydowałam, które modele kupię, na razie jestem na etapie rozmyślań.
Źródło Źródło

Marzy mi się m.in. turkusowa i fioletowa lampa, ale na razie takich nie znalazłam:(
Być może rozważę montaż 2-3 malutkich halogenów nad głównym blatem roboczym (ze względów praktycznych), choć będę starała się tego uniknąć.

Kolorowe sprzęty (chlebak, pojemniki) zostawiam do zgromadzenia na "po remoncie".

Udostępnij post:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad!

Copyright 2014 Gęsiego.
Designed by OddThemes